I Gorzowskie Manewry Ratownicze (ZDJĘCIA)

To duży sprawdzian strażackich umiejętności. Na terenie Gorzowa Wielkopolskiego i gminy Kłodawa odbyły się Gorzowskie Manewry Ratownicze. To pierwsza edycja ważnego wydarzenia dla ochotników. Wszystko po to, aby doskonalić swoją wiedzę.

Manewry odbyły się w sobotę, 7 grudnia. W wydarzeniu udział wzięło 14 jednostek Ochotniczych Straży Pożarnej z terenu powiatu gorzowskiego.

Zastępy mierzyły się z czterema scenkami symulacyjnymi. W pierwszym zadaniu ochotnicy mieli do czynienia z pożarem wewnętrznym. Dwójka ratowników wyposażona w aparaty powietrzne musiała zlokalizować źródło ognia oraz osobę poszkodowaną. Jednocześnie reszta strażaków zajmowała się ewakuacją lokatora wołającego o pomoc z okna ulokowanym na I piętrze.

Druga symulacja obejmowała zdarzenie, w skutek którego kierowca samochodu osobowego przygniótł pieszego do pozorowanego garażu. Kolejne zadanie dotyczyło wypadku podczas prac leśnych, gdzie nieuważny pilarz zranił się w nogę piłą motorową. Tuż obok na drzewie wisiał jego kolega, który także potrzebował pomocy medycznej.

Ostatnie zdarzenie dotyczyło potrącenia rowerzysty. W wyniku wypadku poszkodowany był kierowca oraz cyklista uwięziony pod pojazdem. Ochotnicy musieli wydobyć rannego spod osobówki, a następnie udzielić mu pierwszej pomocy. Jego obrażenia były bardzo poważne – doznał wstrząsu, miał uraz miednicy, a z czasem doszło u niego do zatrzymania krążenia. Jednocześnie część strażaków musiała zajmować się rannym kierowcą.

Przygotowane epizody były bardzo realistyczne i wymagały od ratowników dużej wiedzy z poszczególnych dziedzin ratownictwa. Dlatego należy podkreslić, że po wykonaniu każdego założenia strażacy mieli okazję porozmawiać z instruktorem. W ramach wspólnej dyskusji każdy mógł przedstawić swoje uwagi i spostrzeżenia. Wszystko po to, aby wyciągnąć wnioski i doskonalić posiadane umiejętności.

I Gorzowskie Manewry Ratownicze zostały zorganizowane przez Komendę Miejską PSP. Na czele sztabu organizacyjnego stał mł. kpt. Bartłomiej Kot, mł. kpt. Marek Andruszków oraz mł. asp. Bogdan Aleksandrowicz. Uczestnicy zgodnie podkreślali, że takie manewry są bardzo potrzebne.

– Gratulujemy wszystkim uczestnikom chęci doskonalenia. Dziękujemy także pozorantom z OSP Bogdaniec, OSP Gralewo, OSP Santok, OSP Deszczno, OSP Osiedle Poznańskie i OSP Siedlice za pomoc w organizacji manewrów – mówi dla NewsLubuski.pl mł. kpt. Bartłomiej Kot.

Fot. Redakcja, Tekst: NewsLubuski.pl